A jaki jest Twój dom marzeń?

Jestem pewna, że każdy z Was zna odpowiedź na to pytanie, bo domyślam się jak wiele jest takich osób, które chociaż raz pomyślały o domu swoich marzeń. Każdy przecież chce mieć swoje miejsce na ziemi, swój azyl i schron. 



I zadając pytanie o wymarzony dom nie pytam o wizję wystroju wnętrza (zapewne inspirowanego najmodniejszymi trendami), nie mam też na myśli domu samego w sobie - jako okazałego budynku z ogromnym ogrodem do pozazdroszczenia. Nie. Tutaj chodzi o coś innego, a mianowicie o Wasze skojarzenia z miejscem, w którym odpoczywacie po stresującym tygodniu i w którym spędzacie czas z rodziną.
Bo dom, to nie tylko budynek, ale przede wszystkim to miejsce i przestrzeń, w której czujesz się dobrze, swobodnie i bezpiecznie. Dom tworzą ludzie i atmosfera, która wypełnia każdy jego zakątek. 


Zapewne nasze wyobrażenia o domu marzeń mają wiele wspólnego ze wspomnieniami z dzieciństwa. Dzieciństwo to wspomnienia, które powracają do nas przez całe życie, nie sposób ich wymazać z pamięci, no bo i po co?
Zdaję sobie sprawę, że nie każdy z Was może mile wspominać okres dzieciństwa. To zrozumiałe, że w takiej sytuacji wizja wymarzonego domu powstaje od podstaw, których zabrakło w domu rodzinnym. Znacznie łatwiej jest tym osobom, które czerpią wzorce z czasu beztroskiego dzieciństwa, który dawał poczucie bezpieczeństwa i bezwarunkową miłość.
Mimo to, w obydwu przypadkach każdy gdzieś tam układa sobie plan w swojej głowie i robi wszystko, aby dom marzeń stał się rzeczywistością.

Szczęśliwe domy nie powstają ot tak, po prostu. To nie jest prosta rzecz, właściwie to nic nigdy nie przychodzi łatwo. Zawsze na wszystko musimy sobie ciężko zapracować - czy mówimy tu o szczęśliwym związku, czy o dobrej passie w pracy - to wszystko też wymaga sporo naszego wysiłku.

Odkąd sięgam pamięcią, marzył mi się dom pełen ciepła i niepowtarzalnej atmosfery. Dom, którego sercem jest kuchnia i w której słodki zapach ciepłego jeszcze ciasta otula domowników. Dom, do którego wraca się z radością, w którym problemy są rozwiązywane wspólnie. Ciężki orzech do zgryzienia, lecz gra jest warta świeczki.
Bycie domatorką chyba jednak ułatwia zadanie, bo dbanie o domowe ognisko stało się moim nawykiem i moją pasją. Codziennie ciepły obiad, wspólne rozmowy przy kubku aromatycznej herbaty, wieczory przy ulubionym serialu, świeże kwiaty w wazonie i ciepło zapalonych świec. Niby nic specjalnego, ale te wszystkie rytuały tworzą atmosferę naszego domu, którą najchętniej owinęłabyś się niczym milutkim kocem podczas jesiennej szarugi.
Brzmi to pięknie i jest tak bardzo hygge, ale nie zawsze wszystko jest takie proste i oczywiste. Przychodzą i takie chwile, w których trzeba zmierzyć się z trudnościami i problemami, które zaprzątują głowę i spędzają sen z powiek. Dlatego to nasz dom powinien być ostoją w ciężkich chwilach i miejscem, w którym zawsze znajdzie się czas na trudne rozmowy.

Dom tworzą chwile, wspomnienia i atmosfera, jakiej nie znajdziemy nigdzie indziej. 
Wymarzony dom ma swój charakterystyczny, niepowtarzalny zapach, za którym tęskni się z czułością, gdy los rzuci nas w obce strony. 
Wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej! - jeśli usłyszysz to zdanie z ust ukochanych osób, to wiedz, że to najpiękniejszy dowód na to, że Twoi bliscy tęsknią do miejsca,  którego częścią jesteś Ty.

Czy już wiesz jaki jest Twój wymarzony dom?

Ściskam Was mocno i życzę dużo ciepła w sercu! :*
/Gabriela

CONVERSATION

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Nie zgadzam się na kopiowanie zdjęć, grafik i treści. Obsługiwane przez usługę Blogger.