Dlaczego warto wrzucić na luz?

Piszę i kasuję. Nie potrafię sklecić pierwszego zdania i przywitać się po tak długiej nieobecności na blogu.
Czy mam się tłumaczyć skąd ta bierność z mojej strony? Nie, ale chciałabym Wam wytłumaczyć dlaczego danie sobie na wstrzymanie uratuje nas przed hipokryzją.


W moim przypadku decyzja o stopniowym zmniejszaniu mojej aktywności w social media oraz na blogu była tylko i wyłącznie moim pomysłem. Poniekąd sytuacje losowe, którym byłam poddawana w ostatnich miesiącach, przyczyniły się do tego i umocniły w przekonaniu, że wrzucenie na luz bedzie najlepszym pomysłem.
Tak też się stało.
Wpisów było mniej, a ukochany Instagram (klik!klik!) zaczął mnie zawodzić. Dlaczego? O tym dowiecie się w kolejnych wpisach już wkrótce.
Czy to znaczy, że wracam? Myślę, że mogę zacząć od nowa.

---------------------------------------------------------------------------------------------------
Kiedy dać sobie na wstrzymanie?
---------------------------------------------------------------------------------------------------
Gdy dotychczasowe zajęcia zaczynają nas przerastać
Gdy nie cieszą jak kiedyś i dają wrażenie, że zabierają zbyt wiele cennego czasu.
Faktem jest, że rutyna niszczy to, co do tej pory cieszyło najbardziej. Z czasem ogarnia nas zobojętnienie i cierpimy na zanik kreatywności. Iskierka, która dawała tyle ciepła zaczyna się powoli wypalać, a nasze ambicje nikną razem z nią. Nie ma sensu udawać, że radzimy sobie z tą sytuacją, że wszystko jest okej. 
To odpowiedni czas na wrzucenie na luz i dobry odpoczynek.


Gdy dotychczasowe zajęcia stają się naszą obsesją. 
Gdy ambicja bierze górę, a my za wszelką cenę pragniemy udowodnić, że jesteśmy najbardziej kreatywnymi i fantastycznymi osobami sposród całej reszty, to znak, że wkrótce popadniemy w jakiś obłęd. Obłęd  związany z udowadnianiem wszystkim, że kochamy to, co robimy, przez co wszystkie inne aspekty naszego życia spychamy na drugi tor. Nie ma czasu na rodzinę, przyjaciół, podróże, rozmowy. Wmawiamy sobie, że taka sytuacja jest w porządku, że teraz trzeba zacisnąć zęby i ciężko pracować, aby coś w życiu osiągnąć. Maszyna się rozpędza, a my funkcjonujemy jak zaprogramowane roboty. 
Stop. To najwyższy czas, by się zastrzymać i złapać głeboki oddech. 


---------------------------------------------------------------------------------------------------
Po co ta przerwa?
---------------------------------------------------------------------------------------------------


Od małego wiemy, że kilku - kilkunastominutowe przerwy w szkole cieszyły najbardziej. Był czas na bieganinę po korytarzu, na wymianę karteczek (pamiętacie to?:), skakanie w gumę i gryz kanapki z serem. Chwila oddechu i marsz na kolejną lekcję. 
Przerwy w pracy również należą do przyjemności. Jest kubek aromatycznej kawy, są plotki i zabawne kawały na poprawę humoru. Jest wymiana przepisów na super fit ciasteczka i wspomnień minionego weekendu. Same fajne chwile!


Jednym zdaniem: przerwa jest potrzebna, przerwa jest okej. Jest czas na złapanie oddechu, wyzerowanie liczników i naładowanie akumulatorów. Człowiek odpoczywa, resetuje myśli i zaczyna być gotowy na Nowe. Nowe wyzwania, nowy start, nowy początek. 
Dla jednych ratunkiem będzie chwilowy detoks od tego, co stanowi problem, dla drugich najlepszym rozwiązaniem będzie długoterminowe odizolowanie się od reszty świata. Wszystko to jest kwestią indywidualną, ale pewnikiem jest to, że każdy z nas powinien skorzystać z przywileju jakim jest odpoczynek. 

I tego Wam wszystkim życzę z całego serca i ściskam mocno! :*
/Gabriela

CONVERSATION

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Nie zgadzam się na kopiowanie zdjęć, grafik i treści. Obsługiwane przez usługę Blogger.