Korzenne saszetki do szafy DIY

Witajcie Kochani!

Święta już za nami i z niecierpliwością czekamy na powitanie Nowego Roku! Nadszedł czas podsumowań i wyznaczania nowych planów na 2017 rok. Czas tyka, zatrzymać go nie sposób. I sama nie wiem, czy jest się z czego cieszyć, czy może żegnać Stary Rok z łezką w oku. Jestem bardzo sentymentalna, dlatego Sylwestrowa noc przyprawia mnie o mieszane uczucia każdego roku.

Jeszcze chwila i będziemy chować do pudeł wszystkie te piękne ozdoby świąteczne, a wystrój domu zmieni się znacznie. Znów z niecierpliwością oczekiwać będziemy pierwszych ciepłych promieni słońca, będziemy wsadzać do wazonu bukiety tulipanów, które pojawią się wrótce w sklepach. 

Mam jednak propozycję dla tych, którzy - tak jak ja - nie lubią żegnać się ze świątecznym nastrojem i chcą zatrzymać magię Świąt na dłużej.
Wraz z nadejściem późnej jesieni gromadzę zasoby przypraw korzennych, na które można się natknąć w każdym kącie naszego domu. Laski cynamonu, piękne gwiazdki anyżu i goździki znajdą się zawsze, dlatego, aby uniknąć chowania ich do szczelnych sloików na całe upalne lato, postanowiłam zrobić z nimi użytek i cieszyć się ich aromatem w postaci saszetek/zawieszek do szafy.



Lawendowe saszetki, które wykonałam w ubiegłym roku (klik!klik!) służyły nam do dzisiaj - wciąż pięknie pachną i odświeżają zapach w szafie. Postanowiłam więc wykorzystać pozostałe skrawki materiału z lawendowych saszetek i wykonać podobne - tym razem z korzennym twistem. Zapraszam na krótką fotorelację:


POTRZEBUJEMY

przyprawy korzenne (według uznania)
skrawki cienkiego materiału (może być gaza lub serwetka papierowa)

ozdobne tasiemki i sznureczki

klej do materiału (można również saszetki zaszyć)
szablony do odrysowania kształtu (u mnie sprawdziły się foremki do ciasteczek w kształcie gwiazdki i serca)









GOTOWE!




Polecam pokropić gotowe już saszetki goździkowym lub pomarańczowym olejkiem eterycznym. Przyprawy wsiąkną zapach i będą stopniowo uwalniać aromat, który zatrzyma świeżość na dłużej. 

Korzenne saszetki trafiły na miejsce starych, lawendowych zawieszek (na jakiś czas, bo te lawendowe wciąż intensywnie pachną!) i roznoszą cudnie świąteczny zapach, który przypomina mi o minionym Bożym Narodzeniu. 

Jeżeli nie kolekcjonujecie i nie przechowujecie korzennych przypraw na następny rok - nie wyrzucajcie ich! Stwórzcie sami właśnie takie saszetki, które nie dość, że ożywią zapach Waszych ubrań w szafie, to dodtkowo mogą być świetnym prezentem dla znajomych i najbliższych. 
Chcąc podzielić się pomysłem, zdaję sobie sprawę, że moje projekty DIY dalekie są od ideału, ale szczerze wierzę w Wasze umiejętności oraz kreatywność. 

Ściskam mocno i życzę spełnienia w 2017 roku! :*
/Gabriela

CONVERSATION

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Nie zgadzam się na kopiowanie zdjęć, grafik i treści. Obsługiwane przez usługę Blogger.