Cynamonowe różyczki, czyli mój pomysł na tradycyjne cynamonki

Wraz z nadejściem grudnia przeprowadzam w mojej kuchni kulinarne eksperymenty w formie przeróżnych wypieków. Mogę wręcz śmiało powiedzieć, że jest to już taki rytuał, który nastraja mnie na nadchodzące i ulubione  Święta Bożego Narodzenia. 
Lubię ten czas bardzo, bo zawsze rozpływam się nad zapachami korzennych przypraw, topionej czekolady i ciepłych jeszcze wypieków. Grudzień jest piękny, pełen magii i zapachów - dlatego eksperymentuję w kuchni i trenuję przed tymi właściwymi wypiekami świątecznymi.


Od dawna chodziły za mną wszystkim znane cynamonowe ślimaczki z ciasta drożdżowego. Etap szarlotek i waniliowych muffinek przeszedł mi wraz z odejściem złotej jesieni. Grudzień powitałam aromatycznymi cynamonkami w formie różyczek. Zapraszam do kuchni!


ciasto
2 i 3/4 szklanki mąki pszennej
30 g drożdży świeżych / 9 g drożdży instant
100 g miękkiego masła
3 łyżki cukru
200 ml mleka
cukier waniliowy

nadzienie
1 łyżka cukru waniliowego
2 łyżki cynamonu
3 łyżki cukru trzcinowego
2 łyżki roztopionego masła
1 rozbełtane jajko


W misce wymieszaj mąkę, cukier i suche drożdże (w przypadku drożdży świeżych - zrób rozczyn).
Dodaćj miękkie masło i dolewaj powoli letnie mleko.
Wyrabiaj przez kilka minut do momentu, aż ciasto przestanie kleić się do dłoni.
Odstaw do podwojenia objętości w ciepłym miejscu, przykryj sciereczką.

Po wyrośnięciu podziel ciasto na dwie części i rozwałkuj na duże prostokąty. 
Posmaruj wierzch roztopionym masłem i posyp wymieszanymi wczesniej cukrami i cynamonem.
Pachnące ciasto podziel na pięciocentymetrowe pasy i zwijaj w formie lekko szpiczastego rulonu, który póżniej przybierze kształ różyczki. 
Różyczki przełóż pojedyńczo do wysmarowanej masłem (olejem kokosowym) formy na muffinki, nie spłaszczaj.
Posmaruj cynamonki rozbełtanym jajkiem i zapiekaj 20-25 minut w temperaturze 190* (termoobieg)


Zapachu tych cynamonowych różyczek nie da się opisać, a szkoda! Pulchniutkie, chrupiące z zewnątrz ciasto skrywa w sobie bajecznie aromatyczne nadzienie, którego zapach od razu przeniósł mnie do Świąt Bożego Narodzenia.


Jeszcze ciepłe cynamonki smakowały najbardziej w parze z moimi najnowszymi herbacianymi zdobyczami od Five o'clock (klik!klik!), które na chwilę obecną przyćmiły nawet ukochaną herbatę z miodem! :) 


Nie jestem w stanie zapamiętać już jak często zachwalam herbaciane perełki Five o'clock, ale dopóty będą tak trafnie skradały moje serce i kubki smakowe, dopóki będę je wszystkim polecać! :) Ooo tak! Szczególnie teraz, kiedy na pewno głowicie się nad świątecznymi prezentami dla najbliższych i wciąż szukacie pomysłu na trafiony podarunek. Lepszego i przyjemniejszego nie widzę! :)


Dzięki zwijaniu ciasta w szpiczasty rulonik, bułeczki podczas pieczenia delikatnie przybierają kształt różyczek. Po wyłożeniu wszystkich na paterę, czy też duży talerz, wyglądają jak bukiet kwiatów - cudnie pachnących róż! :)



Wykonałam zdjęcia ze świątecznym akcentem - nie mogłam się powstrzymać. Uważam, że różyczki same w sobie prezentują się pięknie, jednak w towarzystwie filiżanki korzennej herbaty, blasku świątecznych świec i klimatycznych ozdób kuszą jeszcze bardziej :)

Macie ochotę? Częstujcie się śmiało!


PS: Poszukuję inspiracji do świątecznych wypieków. Kolejny rok z rzędu pokuszę się o zrobienie sprawdzonych rolad makowych. Będzie też i debiut - piernik ze śliwkami.
Szukam jeszcze 2 przepisów, które skradną moje serce i które zainspirują mnie do wypieków. 
Podeślijcie swoje ulubione świąteczne przepisy, będę bardzo wdzięczna za wszelkie podpowiedzi :*


Ściskam mocno! :*
/Gabriela


CONVERSATION

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Nie zgadzam się na kopiowanie zdjęć, grafik i treści. Obsługiwane przez usługę Blogger.