Po czym poznać dobraną parę?

Witajcie Kochani!

Muszę się przyznać, że weszłam w maj tak intensywnie, że sprawy blogowe, chcąc nie chcąc, musiały chwilowo zejść na drugi plan. 
Ale, żeby nie było, że aż tak leniuchowałam, odsyłam Was do najnowszego wpisu Eweliny z Make Happy Life, która zaprosiła mnie do napisania krótkiego wpisu gościnnego na temat szczęścia. (klik!klik!).


Zainspirowana tak wdzięcznym tematem, postanowiłam i ja sama dzisiaj oddać się podobnej przyjemności i skupić się na sekretach dobranych par. Oczywiście, recepta na szczęśliwy związek nie istnieje, jednak są pewne zasady, które - gdy wyznawane i przestrzegane przez obojga partnerów -  wróżą wiele dobrego dla związku.
Zerknijcie sami na moje pomysły.


Bezkonkurencyjne. Dzięki szczerości partnera jesteś w stanie zrozumieć jego potrzeby, pragnienia, bądź lęki. To scala i łączy bardziej, niż może się wydawać. Kiedy natomiast Ty będziesz szczera, on odpłaci Ci sporą dwką zaufania. To Twój numer telefonu wybierze jako pierwszy, kiedy już-teraz-zaraz będzie chciał się komuś pochwalić dobrą nowiną, osobistym sukcesem, lub gdy będzie w potrzasku, od razu popędzi z Tobą porozmawiać. Dlaczego? Bo Ci ufa i szanuje Twoje zdanie. 

Istotna sprawa. Nie urodził się jeszczez taki, który byłby bez wad. Każdy ma swoje upodobania lub zachowania, które niekoniecznie są rozumiane przez otoczenie. Zmienić czyjegoś charakteru się nie da, lecz można nad nim popracować. Ważne jest jednak to, że zanim zechcesz naprowadzać ukochanego na dobrą drogę, sama przyjrzyj się swojemu zachowaniu. Czasami bywa tak, że to druga połowa przyczynia się do takich, a nie innych zachowań partnera.
Oczywiście, przymykanie oka na wszystkie wybryki ukochanego jest nie do przyjęcia, jednak kiedy zauważysz, że, co rusz, jego wady wyprawadzają Cię z równowagi i nagle wszystko chcesz w nim zmienić - to może świadczyć o niedopasowaniu.

Bardzo ważny. Pokładami własnego, osobistego i skrzętnie chronionego optymizmu pary powinny się wspierać w chwilach trudnych i nieprzewidywalnych. W życiu jest tak, że tańczymy tak, jak nam los zagra, dlatego nigdy nie wiadomo, kiedy słowa otuchy z ust ukochanej osoby będą znowu potrzebne. 
Humor i optymizm powinny wypełniać każdy wspólnie spędzony dzień, bowiem gdy Ty sama jesteś dobrze do życia nastawiona, on poczuje się pewnie i bezpiecznie. Będzie mu się chciało wracać do domu, chociażby po to, aby już w progu ujrzeć ukochaną z pokrzepiającym uśmiechem na twarzy.

Nieunikniony. Nie ma par, które się nie kłócą (niech mnie ktoś poprawi, jeżeli się mylę). A wiadomo, że każde jedno nieporozumienie wiąże się z pójściem (prędzej czy później) na kompromis jednego z partnerów. No właśnie, a tu chodzi o to, aby to i on i ona byli w stanie odpuścić w odpowiednim momencie. Jeżeli to tylko Ty zawsze wychodzisz z propozycją kompromisu, uważaj, grozi Wam niedopasowanie.

Na porządku dziennym. Dobrana para rozmawia ze sobą, dzięki czemu jest na bieżąco ze wszystkimi sprawami, z którymi boryka się druga połówka. Dobra dawka codziennej komunikacji wróży nić porozumienia i chęć zwierzania się. Kiedy go wysłuchasz, następnym razem chętnie zwróci się do Ciebie z nurtującym go problemem, bo wie, że chcesz być obecna w jego życiu. Kiedy zaś on z zaciekawieniem wypytuje Cię o miniony właśnie dzień, cieszysz się, że go to w ogóle interesuje i doceniasz, jak wielki skarb masz w domu :)



Niby to wszystko jest proste, jednak nie dajmy się zwieść. Walka o naprawdę zgrany i zżyty związek jest ciężką pracą, za którą odpowiedzialne są dwie strony. Nie da się tworzyć dobranej pary wtedy, kiedy tylko jedno z Was walczy o to do upadłego. Do tanga trzeba dwojga i nie ma tu wyjątku.

Czy zgadzacie się ze mną? Może chętnie dodalibyście coś od siebie, ku przestrodze innym? Jaki jest Wasz złoty środek na naprawdę zgraną parę?
Komentujcie śmiało! :)


Ściskam mocno :*
/Gabriela

CONVERSATION

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Nie zgadzam się na kopiowanie zdjęć, grafik i treści. Obsługiwane przez usługę Blogger.