Nie je mięsa, co za dziwak!

Witajcie Kochani!
Jak się macie? Wszystko dobrze? U mnie wspaniale, ale pozwólcie, że porzucam sobie troszke mięsem.

Właściwie to ja nie jem mięsa, bo za jego smakiem nie przepadam. Nie mam z tym zupełnie problemu, mój organizm również, bo wyniki badań mam świetne. Jest tylko małe ALE - nie każdy potrafi zrozumieć, że ja mięsa po prostu nie lubię.
Jestem w stanie zaakceptować to, że inni wolą wcinać wesoło trzęsącą się goloneczkę w musztardzie lub michę pierogów z mięsem. Nie znoszę jednak, kiedy ktoś bardzo brzydko komentuje to, co mam na talerzu. 



O owsiance zazwyczaj słyszę, że wygląda jakby to coś zostało przemielone i wyplute przez leniwych przeżuwaczy. A dwa dni temu moją owsiankę porównano do kiepsko strawionej kupy zboża. Zbyt dosadnie Wam piszę? No to wyobraźcie sobie, co czuję, gdy słyszę takie komentarze tuż po wzięciu pierwszego kęsa.



Pomyślicie - pewnie kiepsko u mnie z talentem kulinarnym skoro posiłki wywołują takie skojarzenia. Hmm, powiem Wam, że ciężko jest zrobić super piękne danie z owsianki z cynamonem, który pomimo tego, że nadaje piękny zapach, to jednak odbiera owsiance urodę. 
Posiłki przygotowuję w domu, potem pakuję do pudełeczek lub słoików i zabieram ze sobą do pracy. Gdy otwieram rano jeszcze ciepą owsiankę - nie wygląda jak z kulinarnej rubryki w gazecie dla kobiet. Jest za to zdrowa, pożywna i pełna owoców. 

Aha, i jest blee, bo nie ma tam krzty mięsa. 

Przyzwyczaiłam się, że na moje wiosenno-letnie sałatki mówią trawa - jest tam przecież tyle zieleni, a zieleń kojarzy się innym tylko i wyłącznie z trawą. Hmm, no cóż.



A koktajle ze szpinakiem, natką pietruszki, bądź jarmużem zawsze przywodzą na myśl zmielonego shreka. A o soku z buraków nie wspomnę. 


Ja nie mam z tym problemu, że inni zajadają się mięsem. Nie obrażam ich i nie karcę, co najwyżej zapytam, czy naprawdę aż tak bardzo im smakuje ta wieprzowina. Nie rozumiem więc, dlaczego moje preferencje kulinarne powodują tyle ciętych komentarzy i uwag. Co więcej, te same osoby widzą, że pomimo tego, że stronię od mięsa - czasami i na nie się skuszę.
Są to jednak naprawdę wybrane produkty, które muszą być bardzo dobrze przyprawione lub tak kulinarnie zmodyfikowane, abym nie czuła smaku SOCZYSTEGO mięsa. Taki ze mnie dziwak.

Plasterek szynki na pizzy zjem. Bo jest zapieczony. Kiełbaskę z grilla uwielbiam, pod warunkiem, że jest spalona prawie na węgiel. Gotowane mięso pływające beztrosko w zupie też zjem. Nawet kotleta zjem, musi być jednak tak mocno rozbity, że aż prawie dziurawy. Taki ze mnie dziwak.



Wszyscy w mojej rodzinie jedzą mięso. Mój Mąż również. Tylko i wyłącznie ze względu na niego przygotowuję mięsne dania w domu, bo nie mam serca na siłę go zmieniać lub mu czegoś odmawiać. Do tej pory udaje nam się pogodzić nasze całkowicie różne preferencje kulinarne. Sam Mąż jednak przyznaje, że dzięki mnie polubił zioła i zieleninę, którą po prostu dodaję na potęgę. Wszędzie.
Nie wspomnę o tym, że zarówno mój tata, jak i Ukochany, od kiku dobrych miesięcy gotują sobie owocowe owsianki każdego ranka. Bez przymusu! Takie z nich dziwaki!



Mąż się z moim dziwactwem pogodził i zupełnie je zaakceptował. Mama podobno też, chociaż za każdym razem bardzo przypadkowo i niewinnie zaproponuje kawałek szynki. Teściowa pojąć tego nie może i podaje soczystą karówkę pływającą w aromatycznym sosie. Bliscy znajomi pytają mnie o bezmięsne przepisy, a ci dalsi - z pracy - przewalają oczami bez cienia zrozumienia.



Obecnie panuje trend na bycie eko, na zdrowe jedzenie i designerskie słoiczki z rurką. Wszystko to jest modne i cool. I problem w tym, że ci, którzy podejrzliwie patrzą na moją niechęć do mięsa nie wierzą, że ja z modą nie mam nic wspólnego. Właściwie to już mi nie zależy na tym, aby każdemu tłumaczyć dlaczego stronię od mięsa, bo po co? Na czym naprawdę mi zależy to to, aby powstrzymywali się od kąśliwych uwag na temat tego, co ląduje na moim talerzu. 
Nie jem mięsa. Jestem dziwakiem. I uszanuj to. Kropka.


Szanujesz?

Właśnie piję zielony sok z selerem naciowym. Wasze zdrowie!
/Gabriela

CONVERSATION

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Nie zgadzam się na kopiowanie zdjęć, grafik i treści. Obsługiwane przez usługę Blogger.