Lawendowe ciasteczka, czyli część trzecia wiosennego wyzwania

Kochani, coś mi się wydaje, że udało nam się przywołać tę upragnioną wiosnę! Od kilku dobrych dni cieszymy się w Krakowie piękną, słoneczną pogodą, soczyście zieloną trawą i pachnącymi, pierwszymi kwiatami. Jest cudownie!

Aby dopełnić wiosenne wyzwanie, które spontanicznie zorganizowałam kilka tygodni temu, dzisiaj czas zapoczątkować ostatni już tydzień blogowego wyzwania, w którym publikujemy wpisy z wiosennymi przepisami na wszelakie pyszności i linkujemy je u mnie (szczegóły).

Ostatnio upajałam się obłędnym zapachem wiosennych fiołków, które rosną na potegę w ogrodzie moich rodziców. Zainspirowana ich intensywnym kolorem postanowiłam i ja przemycić troszkę tego koloru do moich kulinarnych podbojów. Jednak o fiołkach w kuchni jeszcze nie słyszałam, w związku z tym wydobyłam z kuchennych zapasów suszoną lawendę i upiekłam kruche ciasteczka.


Lawendowe Ciasteczka z Cytrynową Nutą

210 g masła
3/4 szkl. cukru pudru
1 żółtko
szczypta soli
1 łyżka kwiatów suszonej lawendy 
otarta skórka z cytryny
1,5 szkl. mąki pszennej
3 łyżki mąki ziemniaczanej

Wszystkie składniki zagniotłam ręcznie i podzieliłam na 2 części.
Z każdej z nich uformowałam wałek o grubości 4 cm, owinęłam w folię aluminiową i włożyłam do zamrażarki na ok. 20-25 minut.
Schłodzone ciasto pokroiłam na plasterki (każdy ok. 5-7 mm).
Piekłam w 170* przez 12-14 minut.

*ciasteczka inspirowane przepisem od mojewypieki.com


Nie jestem w stanie opisać kruchości ciasteczek, ale musicie mi uwierzyć, że są obłędnie kruche, maślane i bardzo delikatne w smaku. Aromat lawendy w tych ciasteczkach jest bardzo subtelny, dlatego nikt nie powinien mieć z nią problemów. Za to skórka cytrynowa dodaje ciasteczkom twista, który sprawia, że ich smak nie jest mdły, ani kosmetyczny (lawenda).



Oczywiście, nie byłabym sobą, gdybym nie zaproponowała Wam filiżankę wiosennej herbaty od Five o'clock, która obecnie jest moim herbacianym faworytem. Pozwólcie, że Wam przedstawię kolejne moje odkrycie - Sycyliana, Budzimy Wiosnę z kawałkami m.in. ananasa, papai, pomarańczy i płatkami szafranu.



Nie wiem jak Wy, ale ja zawsze szukam sobie odpowiedniej herbaty na daną porę roku. W zimie królowały takie mieszanki jak Spacer po Warszawie oraz Ogród Miłości, a na wiosnę czekam ze słonecznym naparem Sycyliany od Five o' clock.

Kochani, teraz Wasza kolej na wiosenne przysmaki. Podzielcie się swoimi przepisami dodając link poniżej i zainspirujcie innych do wywoływania wiosny. Bawimy się jeszcze do 12 kwietnia!


A jeżeli macie ochotę na jeszcze większe lawendowe szaleństwo, to wpis o lawendowych bułeczkach i kawie z nutą lawendy znajdziecie TUTAJ
A jeżeli chcecie odświeżyć zapach swojej szafy to TUTAJ pokażę Wam jak własnoręcznie wykonać lawendowe saszetki do szafy :)


Samych słonecznych dni Wam życzę, no i wiosny w sercu oczywiście! :*
/Gabriela

CONVERSATION

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Nie zgadzam się na kopiowanie zdjęć, grafik i treści. Obsługiwane przez usługę Blogger.