Jestem kobietą, to niesprawiedliwe!

Witajcie Kochani,

kolejny już raz zasiadam do nowego wpisu w całości zainspirowana rozmowami, które odbyłam z moimi znajomymi.
Wymienialiśmy ostatnio swoje zdania na temat wychowania chłopców i dziewczynek. Przekomarzaliśmy się czy łatwiej jest wychować dziewczynkę, czy może chłopca. Pomimo moich sprzeciwów, wygrała dziewczynka. Nikt nie podzielał mojej opinii, że to z chłopcami mamy mniejszy problem - no nic, przecież nie zawsze rację mieć muszę :) W związku z tym, postanowiłam zabrnąć troszkę dalej i popisać sobie i o chłopcach, i o dziewczynkach. Skupię się jednak na naszych postawach względem tak różnych płci, a nie na ich wychowywaniu. Zapraszam!



Zapytacie skąd u mnie taka pewność, że z chłopcami jest łatwiej skoro nie mam jeszcze dzieci. Pewności nie mam, ale mam pewne obserwacje, które pozwalają mi tak twierdzić.
Przede wszystkim uważam, że chłopcom wiele się wybacza, a mężczyzn się tłumaczy. I to najczęściej my - kobiety - do tego się posuwamy.

Bo gdy przyłapiesz szesnastolatka trzymającego puszkę piwa w ręce - jeszcze jako-tako to zniesiesz i przymkniesz na to oko. Ale gdy zobaczysz dorastającą pannicę z drinkiem lub piwem, pomyślisz - zero wychowania!

Jakoś mniej zakłuje w oku jeżeli miniesz na drodze nastolatka z papierosem w ręku. Ale gdy tuż za nim podrepta poddenerwowana koleżanka i wypuści przed Tobą kłebiasty dym z ust, pokiwasz z niedowierzaniem głową. Przecież to nie wypada!

Gdy dowiesz się, że tyle-co-dorosły-syn sąsiadki zostanie ojcem - westchniesz głośno i pomyślisz, że chlopak ma przekichane. Przecież będzie musiał się zastanowić, czy wziąć za ten "wyskok" odpowiedzialność, czy też nie.
Gdy usłyszysz, że inna sąsiadka zostanie babcią w wieku 38 lat, prychniesz sarkastycznie pod nosem i stwierdzisz, że ta nie umiała nawet porządnie wychować córki. Będzie się młoda teraz bujać z tym brzuchem, co za wstyd!

Gdy zmęczony małżeńską rutyną mężczyzna ochodzi od żony i dzieci do kochanki, pokiwasz głową, pogadasz coś tam pod nosem i wkrótce zapomnisz. Zdarza się, nie przesadzaj!
Gdy wypompowana domową pracą na cały etat kobieta odchodzi do innego mężczyzny, w jej stronę lecą obelgi, epitety i wszelkiego rodzaju związki frazeologiczne, które na moim blogu pojawiać się nie mogą. Popatrz, a taka zakochana była! Jeszcze wróci z podkulonym ogonem do kochającego męża!

Gdy problemy w rodzinie piętrzą się z dnia na dzień, a głowa rodziny sięga coraz częściej po alkohol, smucisz się i szczerze współczujesz takiej sytuacji.
Gdy finansowe kłopoty ciągną rodzinę w dół, a zmizerniała matka zatapia smutki w alkoholu, trąbisz wszystkim dookoła, że patologia, że to się w głowie nie mieści, że matka?

Kobieta to płeć piękna i silna. Nie ma co do tego wątpliwości. Kobiety jednak dość szybko są poddawane ocenie, a w zestawieniu z mężczyznami nie mają szans.
Chłopcom i mężczyznom wybacza się więcej. Aby tego było mało - to my, kobiety, często tłumaczymy ich zachowania i usprawiedliwiamy ich występki i słabości. 
Od kobiet wymaga się więcej, co wiąże się z ogromna presją i stresem. Stąd te moje przypuszczenia, że to z chłopcami jest łatwiej. Oczywiście, jako rodzice, musimy pamietać o tym, aby od małego wychowywać swojego męskiego potomka na gentlemana, który z szacunkiem i odpowiednim nastawieniem będzie traktował koleżanki. Dobre wzorce przede wszystkim.

Pomimo tych wszystkich moich wywodów, ogromnie się cieszę, że jestem kobietą, bo babka ze mnie stuprocentowa. Ładnie ubrać się lubię, dobrym makijażem też nie pogardzę. Gdy mam ochotę się pokłócić, zwalam na PMS. A gdy planuję nam w głowie małżeńską atrakcję, kieruję tak rozmową, aby to ON SAM wpadł na ten genialny pomysł. I ten Jego błysk w oku! :)

Być kobietą jest czymś naprawdę fantastycznym, trzeba jednak iść przez życie z głową na karku i nie ulegać stereotypom. 

Nie oceniajcie i nie bądźcie oceniani :*
/Gabriela


CONVERSATION

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Nie zgadzam się na kopiowanie zdjęć, grafik i treści. Obsługiwane przez usługę Blogger.