Szata zdobi człowieka, a wygląd ma znaczenie

Mówcie, co chcecie - ja zdania nie zmienię.
Pamiętam jak mama od zawsze mi powtarzała: Kochanie, zawsze lepiej jest się "przestroić", niż nie "dostroić". Długo nie pojmowałam tego, co ma dokładnie na myśli mówiąc o tym strojeniu, dzisiaj jednak ja również podzielam jej zdanie.



Najważniejsze jest wnętrze - słyszałam niejednokrotnie, ba! nawet nie mam nic przeciwko. Jednak nie ujmujmy też niczego wyglądowi, błagam. 
Tak się zastanawiam: facet widzi przy barze dwie kobiety: szarą myszkę w bojówkach i bluzie oraz barwnego ptaka w kobiecej, zwiewnej sukience - która z nich ma większą szansę na przykucie jego spojrzenia? hmmm, jestem pewna, że to ten ptak wzniesie się na wyżyny... więc niech mi tutaj nie mówią, że wygląd nie ma znaczenia. Jest jednak jedno ale.
Nie oszukujmy się. Ubrania nie czynią cudów, bowiem nawet najbogatsza suknia, lub najpiekniej skrojony garnitur nie ukryją próżnego wnętrza. Smutne, lecz prawdziwe.

Wracając do rady mojej mamy, muszę przyznać jej rację. Uważam bowiem, że zawsze lepiej wypadnie ten, kto jest zbyt elegancko ubrany w stosunku do sytuacji, niż ten, który zupełnie nie zwrócił na swój ubiór uwagi. Czy to brzmi pysznie i zarozumiale? Mam nadzieję, że nie.
Nie znaczy to jednak, że zawsze powinniśmy wyglądać jak z żurnala. Ubiór powinnismy dostosować do sytuacji lub wydarzenia, które nas czekają. Jeżeli jadę na wycieczkę w góry, to raczej niepotrzebne mi będą szpilki w kolorze nude (no chyba, że ukochany zaprosi mnie wieczorem na wykwintną kolację). Jeżeli jadę na narty, zakładam wygodny kombinezon, a nie seksownie opinające rurki.

Chodzi o to, że jeżeli znajdziemy się w sytuacji, w której nie do końca wiemy jak wypada sie ubrać, wówczas zawsze warto postawić na odrobinę elegancji. Tak też zrobiliśmy na kilku wakacyjnych wycieczkach za granicą, gdzie podczas kolacji przy suto zastawionych stołach hotelowej restauracji zauważyłam ogromną rozbieżność w podejściu do tematu ubioru.
Ja wiem, że egzotyczne upały dają w kość, wiem również, że nagrzane poludniowym słońcem męskie ciała wcale nie marzą o długich spodniach i eleganckiej koszuli, ja to wszystko wiem... :) ale błagam! Jak byk na recepcji takiego hotelu zawsze widnieje informacja, że na kolacji obowiązuje elegancki strój. Nikt nie wymaga smokingu ani sukni z trenem. Szorty i japonki, powywijane i spuszone od morskiej soli włosy, czerwone jak rak nosy... nieodłączne elementy udanych wakacji za grancą. Jednak nie przy kolacji, proszę. Wystarczy chwila, moment, a przy lekkim użyciu pudru twarz nabierze mniej płomiennego odcienia, włosy gładko zaczeszesz do tyłu, założysz zwiewną sukienkę, a elegancka, męska koszula nabierze charakteru wraz z podwinięciem rekawów. Zawsze jest lepiej pójść w te stronę.


Ubrać możemy się ładnie i elegancko nawet za grosze, o czym pisałam TUTAJ. Chodzi jednak o to, aby nam sie chciało wyglądać dobrze. Ja wiem, że nawet ubrania nie uratują braku kultury i szeroko pojetej ignorancji wobec otoczenia. Nie pozwólmy jednak stracić w oczach innych przy pierwszym poznaniu, kojarzycie przecież- Jak Cię widzą, tak Cię piszą? Dość niesprawiedliwe powiedzonko, jednak sporo w nim prawdy, niestety :( no tak, bo przecież pierwsze wzrokowe wrażenie ciężko jest zatrzeć.

Zadbani, nienagannie ubrani i starannie uczesani państwo Chic tworzyli piękny rodzinny obrazek. Nawet ich dwudziestotrzyletni syn zawsze wyglądał schludnie. Madame Chic nosiła spódnice, do tego bluzki lub swetry i skórzane buty wysokiej jakości. Wychodząc z domu, dodawała do tego zestawu jedwabną apaszkę, a na wierzch zakładała charakterystyczny pikowany płaszcz. Na niektóre okazje wybierała dopasowaną marynarkę. (...)
Codzienna dbałość o wygląd nie oznacza, że musi nam to zabierać mnóstwo czasu i wymagać skomplikowanych zabiegów. Madame Chic nigdy się nie zdarzyło, żeby wybiegła z domu spóźniona, bo godzine zajęło jej robienie makijażu i prostowanie włósów. Pas du tout. Jej styl był tak dopracowany, że potrafiła szybko dobrać elementy stroju, nie deliberując w nieskończoność, co na siebie włożyć. Miała prostą fryzurę, łatwą w układaniu, i malowała się bardzo oszczędnie. (...)

Nie namawiam, żebyśmy wszyscy naśladowali formalny styl famille Chic - w mojej szafie dżinsy nadal zajmują istotne miejsce - ale proponuję, żebysmy poszli za ich przykładem i uszanowali zarówno samych siebie, jak i wszystkich, z którymi mamy styczność w ciagu dnia, poświęcając nieco uwagi naszemu wyglądowi i wkładając w niego odrobinę wysiłku.


Jennifer L. Scott, Lekcje Madame Chic


Kochani, czy zgadzacie się ze mna? Kto za, a kto przeciw? :)
Komentujcie śmiało!

Ściskam mocno,
/Gaja

CONVERSATION

69 komentarze:

  1. Uważam, ze wygląd ma znaczenie. :) Walczę z tym, by nie oceniać po okładce... Ale jak nie oceniać dziewczyny, która wygląda jak pani do towarzystwa?😂 Tak jak pisałaś -jak Cię widzą, tak Cię piszą... Uwielbiam elegancje i prostotę! I uwielbiam Ciebie-za prawdziwe wpisy i szczerość. Jesteś cudowną osobą. Przesyłam buziaki 💋

    OdpowiedzUsuń
  2. O tak, przyznaję zupełną rację. Z tym dostosowaniem ubrania do sytuacji bywa różnie, dlatego ja też zawsze wolę być "za elegancka" niż nieodpowiednio ubrana. Nie mówię tu oczywiście o wycieczkach w góry czy codziennych sytuacjach;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zgadzam się z Tobą. "Lepszy" ubiór przykuwa uwagę, ale to co w środku prędzej czy później wyjdzie z człowieka. Też stawiam na odrobinę elegancji w takich sytuacjach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ... zawsze lepiej pójść w tę bardziej elegancką stronę ;)

      Usuń
  4. Podoba mi się określenie Twojej mamy :) Zgadzam się z Wami! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ... moja mama jest mistrzynią tego typu mądrości! :) Czasami sama potrzebuję czasu, aby zrozumieć ich sens :D

      Usuń
  5. Ja myślę, że wygląd może stać się piękną oprawą do naszego bogatego wnętrza. Warto o niego dbać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zgadzam się w stu procentach! Piona! :)

      Usuń
  6. O wygląd na pewno warto dbać i na pewno jest on bardzo ważny, bo od tego w świecie realnym prawie wszystko się zaczyna. Nie wiem, czy koniecznie trzeba się "przestrajać", żeby zwrócić czyją s uwagę, bo czasem właśnie prostotą można zdobyć czyjeś serce/względy/zainteresowanie - różnie to w życiu bywa. Zbytnie elegancja zawsze kojarzy mi się z barierą, którą trzeba pokonać, żeby poznać to, co jest w środku - a nie zawsze środek wygląda dobrze, czasem wszystko zakrywa "porządne opakowanie".

    Z czym się zgadzam: zawsze trzeba się ubrać odpowiednio do okazji i ubranie ma dużo znaczenie w odbiorze człowieka - przynajmniej na samym początku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ... z tym "przestrajaniem się" to nie jest do końca tak :) Chodziło bardziej o to, że w sytuacjach, kiedy nie wiemy, co na siebie włożyć, zawsze lepiej postawić na bardziej elegancki strój. Załóżmy, że na wieczór ze znajomymi na mieście założyłaś szpilki, dżinsy oraz dopasowaną marynarkę - nie wyjdziesz na tym źle. Natomiast jeżeli zauważysz, że jako jedyna przyszłaś w trampkach i bojówkach, poczujesz troszkę, że się "nie dostroiłaś" :)

      Usuń
  7. Ja się zgadzam. Naprawdę - przykład: rozmowa o prace - oczywiscie, ze przyjmą kogos, kto zrobi lepsze wrazenie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ... no zazwyczaj tak - lecz to nie jest reguła - znam takie przypadki, że nawet świetnie skrojony garnitur nie oczarował przyszłego potencjalnego pracodawcy :)

      Usuń
  8. Moim zdaniem każdy lubi wyglądać i czuć się dobrze, ale każdy ma inną definicję tego "dobrze". Dlatego jestem daleka od oceniania wyglądu i ubioru kogokolwiek. Dopóki jest schludny i czysty, niech sobie nosi co chce. Wydaje mi się, że jednak do wyglądu zewnętrznego przywiązuje się w dzisiejszych czasach nieco za dużo uwagi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ... zgadzam się, we wszystkim :) "dobrze, ładnie, elegancko" - zbyt ogólnie. Jednak zawsze warto postawić na tę bardziej elegancką wersję siebie - według siebie :)

      Usuń
  9. Oczywiście, że się z Tobą zgadzam. Takie mamy czasy i tego się wymaga. Bardziej zaufamy osobie elegancko ubranej jeśli chodzi o np o robienie interesów. A na co dzień to trochę inna sprawa, każdy ma inny styl, nie mniej jednak uważam, że jakaś estetyka powinna być zachowana :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ... masz rację, na co dzień patrzymy praktycznym okiem, i to jest ok! :) Warto jednak wyrobić sobie nawyk dbania o swój wygląd i estetykę ubioru.
      Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  10. Zgadzam się z Tobą. Ostatnio na Teneryfie podczas kolacji w hotelu miałam wrażenie, że jestem ubrana zbyt elegancko. Ku mojemu zaskoczeniu podczas nakładania potraw zaczepił mnie starszy elegancki Pan i powiedział "You look very smart". (smart - elegancko). To upewniło mnie w przekonaniu, że lepiej być dostrojonym, niż ubrać się "byle jak" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ... Twoja historia jest idealnym przykładem, który obrazuje to, co miałam na myśli tworząc ten wpis. Ubrałaś się odpowiednio do sytuacji, dlatego nie powinnaś mieć z tym problemu. Domyślam się jednak, że obcując na kolacji wśród typowych plażowiczów, czułaś się nieswojo :)

      Usuń
  11. Podpisuje sie pod wszystkim ,sama zresztą o tym kilka razy pisałam. Kilka lat temu doszłam do wniosku, ze dbanie o siebie to okazywanie szacunku nie tylko sobie ale też otoczeniu. oczywiście jak we wszystkim wazny jest rozsadek i umiar :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ... idealnie! Witaj w drużynie! :) :*

      Usuń
  12. ja się zgadzam, ale po części :) o ile wygląd jest ważny w naszym życiu codziennym i to nie ulega wątpliwości, to na wakacjach możemy 'dać sobie na luz'. :)
    Nie wyobrażam sobie w tropikach używać pudru (zazwyczaj robię sobie wolne od makijażu, poza kolorowymi ustami), czy prasować swojemu ukochanemu koszuli. Jak dla mnie zwiewna sukienka i tshirt w pełni wystarczą i nigdy nie zrozumiem wyperfumowanych pań, pomalowanych tak mocno, że wszystko z nich spływa, wszak tropiki to tropiki :)

    Niemniej jednak zgadzam się ze stwierdzeniem, że szata zdobi człowieka, a mama miała racje mówiąc, że lepiej się przestroić, niż czuć jak przysłowiowy szarak ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ... nie musimy się stroić- wystarczy jedynie zwrócić uwagę na to, co wypada, a co nie :)

      Usuń
  13. Znam facetów, który zapiszczą jak zobaczy laskę w bojówkach :) Ja osobiście uwielbiam spódnice i sukienki i nie wyobrażam sobie nosić spodni :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście gusta są różne, dzięki czemu każdemu może się podobać co innego. No i dobrze, bo przez to życie wcale nie jest nudne :)

      Usuń
  14. Masz absolutną rację. Kurczę, przyjść w jeansach i t-shircie na chrzciny? Nieee. To nie wypada, to nie tylko brak wyczucia ale i brak kultury w pewnym sensie. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ... no nie wypada, ale się zdarza :)

      Usuń
  15. Mam pełną szafę ubrań i często nie mam się w co ubrać. Większość kupuję na pchlich targach lub second handach i nie wstydzę się tego. Jestem dzięki takim zakupom oryginalna ale też stylowa za niewielkie pieniądze

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ... cudownie! Uwielniam szperaczki, szmateksy i tego typu inne miejscówki :)

      Usuń
  16. Kochana zgadzam się z Tobą całkowicie ... to jak wyglądamy to jest nasza wizytówka. Ja lubię oczywiście ubrać się na luzie, wczoraj byłam np na spacerze w lesie ubrana totalnie na sportowo, no ale tam raczej mini i szpilek bym nie ubrała jeszcze taką zimną porą :), ale np na kolację do restauracji z bliską osobą, do pracy, do teatru nie wyobrażam sobie ubrać dresu. A niestety takie przypadki też się zdarzają.

    Miłego dnia :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ... oczywiście! Każda sytuacja rządzi się swoimi prawami - do lasu, na spacer? Wygodne buty sportowe (obecnie zimowe), ciepłe gacie, puchowa kurtka i w nogi! :)

      Usuń
  17. szata, ubiór, schludność, kolory, styl to wszystko ma znaczenie w pierwszym kontakcie z drugim człowiekiem. nie da się ukryć, że jesteśmy wzrokowcami, i niestety zanim poznamy charakter drugiego człowieka, na pierwszy plan wysuwa się jego wygląd.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ... no tak juz jest, że to wygląd zewnętrzny rzuca nam się w oczy jako pierwszy. Potrzebujemy czasu, aby poznać wnętrze, pod warunkiem, że damy szansę się poznać. Dlatego to, jak wyglądamy ma wielkie znaczenie w pierwszym kontakcie z drugim człowiekiem.

      Usuń
  18. Całkowicie się zgadzam, chociaż moim zdaniem poza strojem należy zwrócić uwagę także na takie drobiazgi jak włosy, paznokcie czy makijaż. Detale, ale znacząco mogą wpłynąć na pierwsze wrażenie. Ma to ogromne zwłaszcza w sytuacjach zawodowych, jak rozmowa o pracę czy spotkanie biznesowe. O ile nieodpowiedni strój w restauracji na wakacjach aż tak bardzo mi nie przeszkadza, o tyle nie toleruję niewłaściwego stroju w kwestiach zawodowych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. .. detale są nieodłącznym elementem naszego wyglądu, dlatego nie powinnismy i o nich zapominać :)

      Usuń
  19. Nasz wygląd przyciąga do nas innych, ale to charakter decyduje, czy będą przy nas na dłużej. ;)

    healthierhaircare.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  20. Oj to chyba jednak nie mam szans, bo ja bym wolała być tą dziewczyną w bojówkach i bluzie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj masz, oczywiście, że masz szansę! :) Ludzie są różni i każdy znajduje piękno gdzie indziej. To, co mnie się podoba, niekoniecznie przykuwa wzrok innych.
      Pomimo tego uważam, że ubiór stosowny do sytuacji daje większe szanse na powodzenie :)

      Usuń
  21. Ja bym jeszcze dodała, że nasz wygląd ma wpływ na nasze samopoczucie.
    Gdy ubierzemy coś, w czym czujemy się dobrze i podobamy się w sobie tym, nasza postawa wygląda inaczej, jest błysk w oku i uśmiech na ustach.
    Natomiast rozciągnięte spodnie, wyblakły sweter i smutnie wiszące włosy sprawiają, że mamy ochotę się schować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ... szczególnie my - kobiety - wiemy co masz na myśli :) Jeżeli podobamy się same sobie, wtedy świat jest nasz! :)

      Usuń
  22. Szata nie zdobi człowieka - zbyt idealistyczne:) Niestety w praktyce jest tak jak napisałaś.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ... no niestety :( dlatego postanowiłam poruszyć ten temat na blogu.

      Usuń
  23. Ja jestem takiego zdania, że szata nie zdobi człowieka, ale podkreśla jego wewnętrzne cechy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ... to prawda! Dość często ubrania zdradzają charakter ludzi - łatwo poznać np. artystę, nerda czy rockendrolowca :)

      Usuń
  24. Ubiór dobrany do sytuacji to podstawa. Jednak jestem za tym żeby się ubierać, a nie przebierać. A że to co w głowie to najważniejsze to już inna sprawa ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ... przebierankom mówimy nie - no chyba, że mówimy tu o balu przebierańców lub o przedstawieniu :)

      Usuń
  25. Poruszyłaś bardzo ważny temat. Niby nie powinno oceniać się książki po okładce, ale na co dzień można zaobserwować totalny brak "gustu" i zasad w doborze ubioru do sytuacji. To wiele mówi o człowieku.

    P.S. A propo książki: uwielbiam ją :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ... nie możemy oceniać książki po okładce - to nie o to chodzi.
      Odpowiedni dobór ubrania pomoże nam w przyszłości uniknąć niepotrzebnych nieporozumień, bądź zawodu spowodowanego tym, że ktoś z góry założy, że np. niestosowny Twój strój odzwierciedla Twój charakter.

      PS Ta książka często odgrywa małe role w moich wpisach :) też ją lubię! :)

      Usuń
  26. Nie przywiązuję zbyt dużej wagi do tego jak ktoś się ubiera. Mi samej zależy na tym, żeby czuć się w ciuchach przede wszystkim wygodnie i komfortowo. Byle ciuchy były czyste, bez dziur i dopasowane (nie za wielkie, żeby się w nich nie topić i nie wyglądać jak w worku po pyrach ale i nie za małe i za ciasne, przez które wylewają się np. boczki albo wystaje brzuch ;).
    Wiadomo, że są takie okazje, na które wręcz trzeba się wystroić, ale i z tym nie można przesadzić. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ... wygodnie nie znaczy niechlujnie :) Wszystko to można pogodzić :)

      Usuń
  27. Ja się zgadzam oczywiście :) Nie wyobrażam sobie wyjścia z domu w powyciąganym dresie czy przetartych spodniach, do tego jak wyglądam przywiązuję dużą uwagę i strój zawsze muszę mieć czysty i dopasowany do sytuacji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ... postawa godna naśladowania! Tak trzymaj :)

      Usuń
  28. Ciekawy wpis. Ubranie często wiele potrafi powiedzieć o człowieku. Najbardziej zauważyłam to zjawisko na rozmowach kwalifikacyjnych...Jestem trochę taką Madame Chic tylko, że się spóźniam. Jeszcze nie doszłam do perfekcji. Będę Cię obserwować kochana:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiataj na moim blogu, Kochana! Ogromnie mi miło :)
      Hmm.. z tym spóźnianiem się to kiepska sprawa - sama czasami mam ten problem :) Już nawet sobie myślałam, że kupię sobie super modny zegarek, aby cały czas na niego zerkać. Może to pomoże? :D

      Usuń
  29. Świetny wpis. Masz całkowitą rację. Nawet jak idziesz do sklepu (tego z "wyższej półki"), musisz wyglądać, bo inaczej Cię nie obsłużą. Pozdrawiam Autorkę :)

    OdpowiedzUsuń
  30. "Szorty i japonki, powywijane i spuszone od morskiej soli włosy, czerwone jak rak nosy..." - żeby tylko. Ile to razy widać kobiety w stronach kąpielowych i jak są owinięte ręcznikiem to już dużo. Gdyby mogły to te wszystkie opalające się topless też pewnie by tak wpadły na all inclusive, zgarnęły na talerz co mają i poszły dalej się opalać -,-

    Ale powiedzenie mamy bardzo ładne i bardzo trafne.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pozdrawiam i zapraszam częściej :)

      Usuń
  31. Dużo w tym co mówisz prawdy, stety i niestety. Bo prawdą jest też, że nie każdy ma wyczucie stylu, nie każdy wie jak się ubierać. I tak, jasne, pewnie wystarczyłoby przeszukać internet. Rozwiązanie zawsze się znajdzie, nie każdy jednak z automatu po nie sięga. I mogę sobie tylko wyobrazić, ile razy miała miejsce sytuacja, kiedy ktoś naprawdę dobry w swoim fachu nie dostał pracy, o którą się starał, bo nie zrobił najlepszego pierwszego wrażenia...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ... tak, to fakt. Pierwsze wrażenie może być bardzo mylące, prezez co łatwo jest przypiąć komuś niesprawiedliwie łatkę.

      Usuń
  32. Czasem jednak chcę się wręcz wtopić w otoczenie - wtedy bojówki i bluza z kapturem dodaje mi tej anonimowości, bo ludzie nie chcą gadać z kimś, od kogo mogliby dostać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ... niezłe podejście :) I muszę Ci powiedzieć, że w takich sytuacjach nawet bojówki ratują czasem skórę :)

      Usuń
  33. Zgadzam się, moja mama zawsze mówiła, że mam chodzić ubrana jak chcę, ale grunt żeby to było czyste i schludne. Dzięki temu zmieniałam style jak rękawiczki a dopóki buty były wypastowane, koszulka przejechana szczotką itp., mogłam nosić co mi się podoba :) Jeżeli chodzi o dopasowanie, to pamiętam jeden cytat Audrey Hepburn, która w skrócie powiedziała, lepiej nosić sweter wśród garniturów, niż garnitur wśród swetrów. I chyba to najlepiej podkreśla jaki powinien być charakter człowieka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ... ciekawe stwierdzenie, nigdy go nie słyszałam :)

      Usuń
  34. Zgadzam się, ale powiem jedno mam porównanie Polaków i Amerykanów, głównie Nowojorczyków bo tam przebywam najczęściej jeżeli wyjeżdżam do stanów. Nie mówię o wyższych klasach nowojorczykach, ale taki przeciętnych ludziach. I powiem tak widziałam już chyba wszystko, dres w sklepie, baleron zamiast nóg obwiązany sznurkami na musicalu i szpilki na plaży. Ale wynika to z tego, że amerykanie nie mają kompleksów. U nas w Polsce jednak zwłaszcza kobiety bardzo mocna przywiązują uwagę do wyglądu, czasem nawet za mocno. Modny strój kąpielowy i pełny makijaż do sauny? Życzę powodzenia, takie kwiatki też widziałam. Ale najbardziej denerwują mnie Panie ekspedientki w "ekskluzywnych" sklepach, ja rozumiem, że one mają wysokie mniemanie o sobie bo dostają zniżki na biżuterie, ale wielokrotnie osobą gorzej ubrana kupi coś niż osoba niby "dobrze ubrana". Powróćmy do Stanów, tam kobieta w dresie wchodzi do Michael Kors, a ekspedientki wariują, bo każda osoba to potencjalny klient. Więc może warto się zastanowić, zanim kogoś oceni się po pozornym ubraniu. Pozdrowienia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma co porównywać tak różnorodnych mentalności :) Zupełnie inny świat :)
      Na szczęście Polki uchodzą za jedne z najlepiej ubranuch kobiet, więc możemy być z tego dumne :) Ale masz rację - przegięcie w tę lub w drugą stronę niczego dobrego nie wnosi. Umiar przede wszytskim!

      Usuń
  35. Naukowo udowodniono, że pierwsze wrażenie opiera się przede wszystkim na podstawie tego co widzimy więc śmiało strójmy się! Oczywiście odpowiednio do sytuacji, ale nawet w tych z pozoru nieformalnych momentach też można być glamour.

    OdpowiedzUsuń

Nie zgadzam się na kopiowanie zdjęć, grafik i treści. Obsługiwane przez usługę Blogger.