Na świątecznym kiermaszu, czyli Kraków grudniową porą

Kochani, nawet sobie nie wyobrażacie jak magicznie zrobiło się ostatnio w Krakowie. Nie mogę przejść obok tego obojętnie, dlatego w tym wpisie główną rolę bedą odgrywały zdjęcia, które zrobilismy z mężem podczas wieczornego spaceru po świątecznym kiermaszu na Rynku Głównym.

Zapraszam Was serdecznie na wycieczkę po Krakowie pod osłoną grudniowej nocy...























 Tak przyjemny wieczór zakończyliśmy oczywiście grzanym winem, które rozgrzało nas od środka oraz spotęgowało magiczą atmosferę.



Podobał Wam się spacer po krakowskim kiermaszu świątecznym? Nam bardzo! :) Dlatego mam nadzieję, że dzięki tym wszystkim zdjęciom udało mi się zmotywować Was do przedświątecznych i bardzo inspirujących spacerów :)


Ściskam mocno!
/Gaja

CONVERSATION

25 komentarze:

  1. Byłam wielokrotnie, kiermasz ratuje Kraków o tej porze roku, bo bardzo nie lubię Krakowa zimą ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ... masz rację, mało które miasto wygląda atrakcyjnie zimą - szczególnie gdy śniegu brak :)
      Jednak teraz, w okresie przedświątecznym, ma w sobie dużo magii. Szkoda tylko, że tak trudno jest ją uchwycić na zdjęciach :)

      Usuń
    2. Według mnie, wspaniale oddałaś klimat i magię kiermaszu na zdjęciach. Są świetne!

      Usuń
    3. ... dziekuję, Kochana! :)

      Usuń
  2. Oje, uwielbiam oscypki z grilla <3
    A co to za poważna mina na zdjęciu? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ... oscypki z grilla z żurawiną! Najlepsze :)
      Mina zdradza jak potężną toczę walkę wewnętrzną: kupić? / nie kupić? / jeszcze tu wrócę i pomyślę... itd. :D

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. ... dziękuję Ci bardzo! Sedecznie zapraszam do Krakowa :)

      Usuń
  4. Prawdziwy klimat świąt. W Warszawie, jak był taki jarmark na starówce to klimat był, a teraz to bieda :/.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ... no to w pendolino i zapraszamy do Krakowa :) :*

      Usuń
  5. Taki spacer przede mną :) Nowy Świat i Krakowskie Przedmieście, które rozbłysły w ubiegły weekend jest najmagiczniejszym miejscem w stolicy :) Tylko przydałoby się trochę śniegu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ... oj, śniegu się chyba szybko nie doczekamy :)
      Ja też bardzo chętnie odwiedziłabym Warszawę o tej porze roku, na pewno zachwyca!

      Usuń
  6. Cudowne zdjęcia! (Jestem zakochana od tygodnia w tych kolorowych młynkach do pieprzu!) Absolutnie uwielbiam oscypki z żurawiną i te obłędne pajdy ze smalcem. Najgorsze jest to, że mam do późna zajęcia na Grodzkiej i zanim dojdę na tramwaj, to sama wiesz... Cóż, ostatnio wracam do domu nieco później, niż zwykle :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) oj, jak ja Cię rozumiem :) Codzienne przechodzenie obok takich straganów nie ułatwia sprawy na pewno :p
      Musimy koniecznie przegadać "te sprawy" kiedyś na pysznej kawce ;)

      Usuń
  7. Kocham Kraków o tej porze :) Uwielbiam spacerować między straganami; zawsze pijemy grzańca i jemy ruskie ; -) Śliczne zdjęcia! A Ty masz piękne futerko! ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ... dziękuję, Kochana, za komplementy! :*
      Grzaniec musowo! My z pierogów rezygnujemy na rzecz kiełbaski z grilla :)

      Usuń
  8. cudnie, aż sama poczułam ten klimat :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ... wocen tego zapraszam serdecznie do Krakowa!:)

      Usuń
  9. Kiedyś byłam częstym gościem świątecznego jarmarku w Krakowie, a teraz dzięki Twojej relacji znów mogłam się tam na chwilę przenieś, chociaż myślami:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ... nawet nie wiesz jak jest mi miło! :) Zapraszam!

      Usuń
  10. Dużo oddałabym za te oscypki! Faktycznie Kraków wygląda magicznie. Niestety jeszcze nigdy nie odwiedziłam go w tym pięknym czasie... mam nadzieję, że kiedyś się uda :). Wspaniałe zdjęcia- moje ulubione to to z pierniczkiem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ... dziękuję! A oscypkami z żurawiną zajadamy się za każdym razem gdy odwiedzamy kiermasz :) To taka już nasza tradycja.

      Usuń
  11. Widzę, że nie tylko mnie oczarował świąteczny Kraków. :) Rzeczywiście jest piękny i mimo, że na Twoich zdjęciach wygląda fenomenalnie, na żywo dopiero robi wrażenie! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ... o tak, zgadzam się, że na żywo to dopiero robi wrażenie! Szczególnie wieczorową porą. Wszystkie zapachy, światełka i melodie z pozytywki przenoszą naprawdę w inny świat :)

      Usuń

Nie zgadzam się na kopiowanie zdjęć, grafik i treści. Obsługiwane przez usługę Blogger.