Mała rzecz, a cieszy!

Tak się ostatnio zastanawialam, co wprawia mnie w dobry humor od samego rana. Czy faktycznie ma znaczenie to, którą nogą wstanę z łóżka, czy może ma na to wpływ pogoda za oknem? Otóż nie. To ład, porządek, oraz ulubione rzeczy dookoła wprawiają mnie w dobry nastrój. 
Lubię się w domu rozpieszczać. Lubię wypić świeżo zmieloną kawę z porcelanowej filiżanki, lubię postawić wazon z bukietem świeżych kwiatów na stole, lubię ręcznie haftowane obrusy oraz migoczące świeczki o zmroku. 



Myślę, że czerpanie przyjemności z najbardziej prozaicznych rzeczy może stać się kluczem do szczęśliwego i fascynującego życia. Dlaczego? Bo gdy otaczam się ładnymi i estetycznymi przedmiotami, czuję pewnego rodzaju radość i zadowolenie :) Spędzenie pół soboty w mięciutkim szlafroku, słuchanie inspirującej muzyki podczas domowych obowiązków, czy popołudnie z książką ulubionego autora zawsze umilą czas. Nie ukrywajmy, każdy z nas ma coś w sobie z hedonisty szukającego przyjemności. Dlaczego więc nie możemy się rozpieszczać na co dzień?



Każdy dzień zaczynam od śniadania, które jest dla mnie najważniejszym posiłkiem dnia. Niezależnie od tego, czy przygotowuję śniadania na wynos, czy też na miejscu, zawsze się do nich przykładam. Szczególnie celebruję te zjadane w domu, kiedy bez pośpiechu i bez plastikowych pojemniczków mogę delektować się smacznym posiłkiem. Dobre i ładnie podane śniadanie to idealny pomysł na udany początek dnia.



Kawa i herbata... jako że bez kawy mogłabym się obejść, herbata sama w sobie jest bardzo bliska mojemu sercu. Lubię pić herbatę, szczególnie z ulubionego kubka lub filiżanki. Ostatnio dostałam od mamy piękną porcelanową filiżankę i od tego czasu codziennie mi ona umila herbaciany rytuał :)



Jestem wzrokowcem i tradycjonalistką, dlatego też wszystkie moje "To Do" listy są w formie papierowej w notesie lub na luźnych karteczkach. I do tego celu używam również jednego z najładniejszych i najsłodszych notesów jakie mam w domu. Dlaczego nie? Może dzięki ładnej okładce łatwiej będzie wykonać zadanie? Tak czy inaczej, na pewno nie odstraszy, tylko co najwyżej, wprawi w lepszy humor :)

Autorka książki Lekcje Madame Chic, Jennifer L. Scott, podkreśla jak ważne jest to, abyśmy się rozpieszczali najlepszymi rzeczami. Oto krótki fragment zaczerpnięty z tej książki:

Państwo Chic używali swojej najlepszej zastawy do każdego posiłku. Co wieczór stawiano na stole piękną porcelanę i kryształowe szklanki. Nie mieli oddzielnego zestawu kieliszków do wina na specjalne okazje - panowała zasada: kryształ albo nic. Uważali, że kolacja w rodzinnym gronie to już wystarczająco uroczyste wydarzenie. Używanie najlepszej zastawy nadawało szczególną rangę czemuś, co w przeciwnym razie byłoby zwykłym, prozaicznym posiłkiem. Zamieniało codzienność w coś wyjątkowego i luksusowego.

Inspirujące, prawda? :)





Nie chodzi tu o to, aby obkupić się najdroższymi przedmiotami i poustawiać je sobie w domu.  Rzecz polega na tym, aby otaczać się przedmiotami, które cieszą nasze oko i które wprawiają nas w lepszy nastrój. Ład i porządek dodatkowo sprawią, że poczujemy kontrolę nad tym, co się dzieje dookoła. Dla jednej z nas założenie pieknej bizuterii lub ulubionego sweterka sprawią, że poczuje się ona wyjatkowo; dla drugiej, korzystanie z przesłodkiego przepiśnika podczas pieczenia tortu będzie właśnie tą brakującą wisienką. Nie ma reguły, jest jednak zasada: rozpieszczajmy się na co dzień, bo na to zasługujemy!



A Wy jakie stosujecie sztuczki aby umilić sobie czas w domu?

/Gaja









CONVERSATION

7 komentarze:

  1. Już jest pięknie a z pewnością będzie jeszcze lepiej! Gratuluje & keep up the good work!! :))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ... staram się! Dziękuję z całego serca :)

      Usuń
  2. Naprawdę jestem pod wrażeniem zdjęć - bardzo mi się podobają, są takie jakieś magiczne i aż miło na nie popatrzeć, chociaż czytam oczywiście treść (super), to zdjęcia dodają jej mocy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ... dziękuję Ci bardzo! To miłe! Tym bardziej, że dopiero się uczę :):*

      Usuń
    2. Żartujesz? No tym bardziej... Wielkie łał!

      Usuń
  3. Piszę piórem wiecznym na zmianę z kolorowymi pisakami, ponieważ je uwielbiam. Pozwalam sobie na chwilę ciszy. Na szydełku czaruję okładki na książki i kalendarze, są miękkie i kolorowe, ostatnio poduchy. Pozwalam sobie na lepsze mazidełka. Wszystko minimalnie, w granicach dobrego smaku, by przyjemność trwała jak najdłużej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ... o mamuniu, to dopiero przyjemności sobie serwujesz! Zazdroszczę fachu w ręku! :)

      Usuń

Nie zgadzam się na kopiowanie zdjęć, grafik i treści. Obsługiwane przez usługę Blogger.