Karmelizowane gruszki

-Coś bym zjadła, coś słodkiego.
-Ale co?
-No nie wiem, coś takiego innego ...
-Aha ...

Hmm... chyba każdego to dopada, i chyba każdy zna to uczucie, kiedy bliżej nieokreślona zachcianka na coś dobrego spada na nas jak grom z jasnego nieba, a my nie wiemy co z tym począć.
No i kilka dni temu dopadło również i mnie. Zachcianka okropna i słodka. Na szczęście mój wzrok padł na koszyczek z gruszkami... tak, to jest to! Karmelizowane gruszki, mniammm!



Ucieszyłam sie okropnie, bo akurat wszystkie potrzebne składniki miałam w domu. Zakasałam rękawy i czym prędzej zabrałam się do pracy.


SKŁADNIKI:
  • 2 dojrzałe gruszki (wybrałam te twardsze)
  • 2 łyżki brązowego cukru
  • 2 łyżki miodu
  • sok z połowy pomarańczy
  • 1 łyzka soku z cytryny
  • szczypta cynamonu




PRZYGOTOWANIE:
  • gruszki obrałam i przekroiłam na pół, gniazda nasienne wydrążyłam łyżką
  • na patelni rozgrzałam cukier wraz z miodem, a po chwili dodałam gruszki
  • gdy sos zaczął wrzeć, dolałam soku z pomarańczy i przyprawiłam cynamonem
  • gruszki przewracałam delikatnie od czasu do czasu, aby równomiernie się "ugotowały"



  • gdy sos zredukował się o połowę, dolałam soku z cytryny i gotowałam aż do jego zgęstnienia. Gdy sos idealnie oblepił miękkie juz gruszki, mój mąż akurat wrócił z pracy i czekał z niecierpliowścią na karmelizowany smakołyk :)



Jeszcze ciepłe gruszki podałam z plasterkami pomarańczy, które podkręciły słodycz całości. Smak karmelizowanych gruszek idealnie zaspokoił moje kubki smakowe :) Nie wspomnę już o cudnym aromacie jaki unosił się w mieszkaniu. Połączenie miodu, cynamonu, pomarańczy i gruszek sprawiło, że nasz kąt stał się jeszcze przytulniejszy i cieplejszy, podczas gdy za oknem zimny wiał wiatr ...


Serdecznie polecam, warto się rozpieszczać :)
/Gaja 





CONVERSATION

2 komentarze:

  1. Wyglądają apetycznie. A skoro lubisz gruszki, to polecam następnym razem zapiec gruszki w koglu-moglu ;). Pozdrawiam:).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo! :) Gruszki w koglu-moglu to dopiero będzie słodycz! Jak nastepnym razem dopadnie mnie zachcianka, skuszę się na pewno!

      Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń

Nie zgadzam się na kopiowanie zdjęć, grafik i treści. Obsługiwane przez usługę Blogger.