moje drugie imię ZAZDROŚĆ

Skąd taki pomysł na post o zazdrości? Bo na każdym kroku się o nią potykam. Wszędzie. I kiedy zdałam sobie z tego sprawę, wiedziałam, że poruszę ten temat na blogu prędzej czy później.
Wybrałam prędzej.



Przypuszczam, że uczucie zazdrości wszystkim nam jest znane. Zakładam, że pewnie każdy z nas przechodził przez taki moment słabości. ...Słabości? Hmm... no a jak inaczej wytłumaczyć stan, w którym triumfują nasze kompleksy podczas gdy poczucie własnej wartości bierze nogi za pas?
Z reguły dzieje się tak, gdy coś idzie nie po naszej myśli, gdy pożądany obiekt trafia w ręce kogoś innego a cel jest daleko. I tak się to zaczyna.

Wiele zależy od tego, jak siebie postrzegamy. Im bardziej lubimy grać pierwsze skrzypce i wybijać się ponad stan, tym gorzej znosimy sukcesy innych. Zazdrość to rywalizacja o sukces w każdym aspekcie życia. Bycie "w porządku" jest przeciętne. Bycie "cool" to już coś.
Zazdrość to cwana manipulantka. Niszczy marzenia, psuje relacje międzyludzkie, wyjaławia człowieka z resztek pozytywnych emocji.

Ludzie z niską samooceną lubią pomniejszać osiągnięcia i zalety innych. Dlaczego? Bo szukają sposobu aby poczuć się lepiej. Jeżeli sami nie mogą już sobie nic dobrego przypisać, chętnie odejmują to pozostałym. Sama świadomość, że są lepsi od innych, stawia ich na podium.
Ten właśnie rodzaj zazdrości zaobserwowałam wśród moich znajomych. Dość często zdarza się, że komplementuję nieobecne w moim gronie kobiety. Te bliżej znane, lub te tylko z widzenia. I koleżanki, do których komplementuję inną kobietę, w odpowiedzi zaczynają wyliczać jej wady. Są to ciągle jedne i te same osoby, które mają problem z akceptacją zalet kogoś innego.

Nie sposób wyliczyć wszystkich obiektów zazdrości. W każdym jednym przypadku zazdrość odbiera przyjemność z życia - niekontrolowana prowadzi do obsesji. Przy niskim poczuciu własnej wartości dostrzegamy, że inni posiadają rzeczy, których my nie mamy (lub, według naszej opinii, mamy  ale gorsze). I nie mówię tu tylko o fizycznych przedmiotach, bo najczęściej zazdrościmy statusu, rodziny, sukcesów czy pracy.

Biorąc tę ostatnią pod uwagę mogę się przyznać, że niejednokrotnie byłam świadkiem nieetycznego zachowania ludzi, którymi kierowała zazdrość o sukces, prestiż i nietuzinkowy zakres obowiązków w pracy. Tacy ludzie nie tylko trzymają istotne informacje/rady dla siebie i nie dzielą się swoimi uwagami, ale również przeszkadzają w zdobywaniu wiedzy i poszerzaniu horyzontów. Świadomość, że znają się na czymś lepiej, daje im przewagę, dlatego zaczyna się rywalizacja, w której to porażka rywala przynosi ogrom satysfakcji.

Może problemem jest to, że lubimy się porównywać do innych? Może robimy to tak często, że zapominamy o swoim życiu, o celach i marzeniach a zaczynamy obsesyjnie śledzić życie innych? Im bardziej nas boli czyjeś szczęście, tym bardziej będziemy szli w zaparte zrzędząc i gorzkniejąc.


Od miłości do nienawiści dzieli nas tylko jeden krok. Pośrodku stoi ZAZDROŚĆ. Wystarczy zabłądzić, a już jesteśmy straceni....
Zazdrość w związku jest potrzebna, jak najbardziej! Szczypta zazdrości podkręca temperaturę, mobilizuje i pobudza do działania. Pragniemy wówczas walczyć o to, co przez tyle lat budowaliśmy: szacunek, poczucie bezpieczeństwa, harmonię. Jest jedno "ale".
Szalenie ważne jest to, aby zazdrość okazywać z umiarem. Umiar w tej kwestii jest pojęciem względnym i dla każdego może znaczyć zupełnie coś innego. Jednak pomimo tego, reguły są proste: nie krzywdzić drugiej osoby nadmiernie ją kontrolując. Takie zachowanie prowadzi wręcz do obsesji, która nie ma nic wspólnego z miłością. Warto zdać sobie z tego sprawę póki nie jest jeszcze za późno, bowiem chorobliwa i toksyczna zazdrość nigdy nie będzie stanowić dobrego fundamentu szczęśliwego związku.


Dzisiejszy wpis nasunął mi pewien pomysł.  A może by tak warto było zrobić pożytek z tej okropnej zazdrości i poszukać jej dobrych stron? Dlaczego pragnienie posiadania czegoś, co mają inni nie możemy zamienić w cele i marzenia, o które będziemy walczyć każdego dnia? Zazdrościsz innym ciekawej pracy? Porozsyłaj swoje CV do kilku interesujących miejsc! Zazdrościsz pieniędzy? Pracuj ciężko na swój sukces! Nikomu nic nie przychodzi w życiu łatwo! Zazdrościsz egzotycznych podróży? Ty zacznij swoją przygodę od Polski! Poczujesz dumę gdy odkryjesz w jak pięknym kraju mieszkasz.  Obróćmy zazdrość w motywację! Przestańmy zrzędzić i zazdrościć, zacznijmy w końcu działać!

/gaja

















zdrowa zazdrosc
chorobliwa zazdrosc

CONVERSATION

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Nie zgadzam się na kopiowanie zdjęć, grafik i treści. Obsługiwane przez usługę Blogger.