babeczki z bezą i owocami

Muszę się do czegoś przyznać. Nieumiejętność pieczenia ciast, babeczek i innych słodkości była jedną z moich słabości kilka lat temu. Wydawało mi się, że do pieczenia trzeba wyjątkowego talentu, dodatkowego zmysłu, którego ja na pewno nie posiadam. I nie wiem jak długo trwałabym w tym przekonaniu gdyby nie fakt, że tuż tuż założę własną rodzinę, o którą muszę zadbać, i którą chcę rozpieszczać.



Największą motywacją do tego, aby szkolić swój warsztat kulinarny był, oczywiście, mój mąż. Przejęłam się (ogromnie!) rolą żony ... postanowiłam być idealną panią domu i wzorową kuchareczką :) Szukałam inspiracji (motywacja już była): czytałam blogi, obserwowałam interesujące konta na Instagramie. Kropką nad i była książka, którą dostałam na urodziny, z przepisami jednej z moich ulubionych kulinarnych blogerek. To był strzał w dziesiątkę! I tak kilka miesięcy temu zaczęła się moja przygoda z wypiekami. Dzisiaj mogę śmiało powiedzieć, że jest to jeden z najprzyjemniejszych obowiązków (?) pani domu, któremu oddaję się przynajmniej raz w tygodniu :)



Poniżej zamieściłam zdjęcia, które zrobiłam w trakcie tworzenia babeczek z bezą. Bardzo lubię muffinki, jednak sama bardzo rzadko je robię. W ubiegłym tygodniu poczułam wenę twórczą i postanowiłam stworzyć takie słodkie cudeńka.





Przepis zaczerpnęłam z mojej książki z wypiekami, jednak można go znaleźć również online tutaj.
Jedyną modyfikacją jakiej się dopuściłam były owoce: zamiast agrestu użyłam czarnych porzeczek.



Myślę, że takie babeczki będą również bardzo dobrze smakować z czerwonymi porzeczkami.
Ważne, by owoce były kwaśne bo tylko takie idealnie ożywią smak słodkiej bezowej pierzynki.



Wykonanie babeczek nie zajęło mi wcale dużo czasu. Pomimo tego, że nigdy nie piekłam bezy, wszystko poszło zgodnie z planem. Obawiałam się bowiem, że podczas pieczenia beza spali mi się lub będzie wyglądać nieapetycznie. Tak się jednak nie stało, ufff!


Babeczki najbardziej smakowały nam z kawą. Aromatyczny smak kawy idealnie podkreślał ich słodycz. Beza była tak delikatna i krucha, że rozpływała się w ustach!



Bardzo serdecznie zachęcam do wypróbowania tego przepisu. Warto wykorzystać sezon na letnie owoce, urozmaicać swoją dietę i eksperymentować ze smakami. U mnie ten przepis się sprawdził i na pewno do niego wkrótce powrócę :)

buziaki gorące
/gaja





CONVERSATION

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Nie zgadzam się na kopiowanie zdjęć, grafik i treści. Obsługiwane przez usługę Blogger.